Football Europejski i Polski Ligi Zagraniczne Transfery Taktyki i wiele innych
Blog > Komentarze do wpisu
Włoskie ultimatum Beckhama

Wiele się dzieje wokół ikony Angielskiego futbolu od jej powrotu ze słonecznej Italii. Nieporozumienie z kapitanem Galaxy, utarczki z kibicami, fenomenalny strzał z wolnego w meczu z Barsą (jakby chciał udowodnić, że jeszcze potrafi strzelać najlepszym) i ostatnio cios zadany przez selekcjonera reprezentacji.

Zaczęło się od wypowiedzi Landona Donovana, mało znanego w Europie (na Starym kontynencie najlepiej grał chyba w Leverkusen), ale cenionego w U.S.A., kapitana tamtejszej reprezentacji. Zarzucił on powracającemu koledze nieprofesjonalne zachowanie, krytykując go na łamach prasy za słaby związek emocjonalny (lojalność) z zespołem MLS. Rozgoryczony David domagał się rozmowy w cztery oczy, uznając żalenie się publicznie mediom, za objaw tchórzostwa i prawdziwy brak profesjonalizmu, którego z kolei nikt mu do tej pory nie ujmował. 

Becks myślał, że wraca na piłkarskie peryferia, gdzie nie będzie się od niego wymagać tyle co w Milanie. A przynajmniej połowa wystarczy gawiedzi. Kolejny raz profesjonalizm i cierpliwość Anglika zostały wystawione na próbę. 

Tymczasem kibice z Miasta Aniołów boleśnie przekonali Davida czym jest clue sportu.
Zagorzały kibic czy to Celticu, Manchesteru, Boca, czy Fenerbahçe, zawsze ma prawo wymagać szacunku dla reprezentowanych barw od piłkarza, którego de facto utrzymuje. 
Nie musi co dzień go oklaskiwać, może go wygwizdać, wywiesić transparent, ułożyć kąśliwą przyśpiewkę, ale to bilet czy karta członkowska daje mu do tego święte prawo, niczym futbolowy miecz Temidy. Waga jest zbędna, gdyż kibicowskie wyroki nie zawsze są sprawiedliwe (choćby przykre pożegnanie jakie na San Siro zgotowano Maldiniemu). 

Zderzenie z Amerykańską codziennością było tym bardziej bolesne, że przypadło akurat na towarzyską potyczkę z A.C. Milan. Amerykańscy socios udowodnili przybyszowi, że choć sportowymi osiągnięciami w soccerze odbiegają od Włochów, to przywiązania do klubu wymagają nie mniejszego niż na Półwyspie Apenińskim.

Obrazki rozwścieczonego Beckhama i krewkich kibiców razem z głośnymi gwizdami, widział i słyszał cały świat. Ciekawe czy w pomocniku obudziły się demony mundialu 98 ? 
Tamta historia widać nie nauczyła wiele reprezentacyjnej siódemki. Wtedy, właściwie na początku jego wielkiej kariery, fani byli gotowi zabić swojego kapitana za czerwoną kartkę w meczu z Argentyną. 

Kibic na całym świecie jest taki sam, a pozornie niski poziom (jak pozornie przekonali się Hiszpanie), nie świadczy o mniejszej zażyłości czy przywiązaniu do klubu. Szkoda że wychowankowi, byłemu kapitanowi Manchesteru United i reprezentacji Anglii trzeba było to przypominać. I to jeszcze w Kalifornii…  

Szkoleniowiec synów Albionu postawił sprawę jasno: aby zagrać na mundialu w Afryce, 
DB musi ponownie w przerwie rozgrywek wrócić do Europy, by należycie przygotować się do turnieju.

Przypadkowo Włoch właściwie oddaje gracza w Mediolańskie ręce. W byłym klubie Capello czeka już na Anglika znajomy coach- Leonardo i słabszy niż przed rokiem zespół (brak kłopotów z aklimatyzacją, transferem nie wzbudzi gniewu kibiców swoich poprzednich zespołów). Mógłby odgrywać w nim większą rolę po odejściu Kaki, ale nadal grać z najlepszymi na świecie: Ronaldinho, Pato, Gatusso, Pirlo. Może udałoby się zdobyć jeszcze jakieś trofeum, a o zdrowie zadbają bodaj najlepsi specjaliści od wydłużania piłkarskiego życia na świecie (a to w wieku Beckhama niezmiernie ważne). Dodatkowo dzięki selekcjonerowi zada kłam teorii upadku Serie A i odpływu największych gwiazd. Sam świeciłby jaśniej niż przed rokiem, bo nie ma już Zlatana, Kaki, Maldiniego, Nedveda. O uśmiechniętej żonie na samą myśl o powrocie do światowej stolicy mody nie wspominając…

Tylko jak tu z powrotem wrócić do U.S.A.?




P.S. Czy to nie przypadek, że w herbie zespołu Berlusconiego widnieje Angielski krzyż, a klub zakładali Wyspiarze. Beckhama powrót do korzeni?


środa, 12 sierpnia 2009, filemon.vossov
Komentarze
2009/08/16 19:44:40
Witam.

Jestem administratorem nowego blogu publicystycznego, Rykoszet.net. W najbliższym czasie planujemy poważne roszady w składzie redakcyjnym i poszukujemy nowych twarzy. Wydajesz nam się odpowiednią osobą i chcielibyśmy, abyś do nas dołączył.

Jeśli jesteś zainteresowany i masz jakiekolwiek pytania, serdecznie proszę o kontakt pod adres e-mail: Kontakt@Rykoszet.net.

Pozdrawiam!
-
2009/10/11 21:54:28
Witaj!

Serwis BlogKibica.pl poszukuje kreatywnych, ciekawych osób chętnych do redagowania na naszej stronie. Myślimy, że jesteś odpowiednim kandydatem! Proponujemy Ci dołączenie do najlepszej piłkarskiej ekipy w polskiej blogosferze. Jeśli miałbyś ochotę na przyjęcie naszej oferty to po prostu napisz na nasz redakcyjny nr GG: 5678274 lub odwiedź stronę blogkibica.pl - tam znajdziesz wszelkie potrzebne informacje.

Pozdrowienia,

Redakcja BlogKibica.pl
Blogi Sportowe